Czego potrzebuje rowerzysta w mieście?

Spójny system tras

Najważniejszym wymogiem, jakie powinny spełniać ułatwienia rowerowe w mieście, jest to, aby tworzyły połączoną sieć tras. Niekoniecznie wszędzie muszą powstawać wydzielone drogi rowerowe (zob. niżej), powinniśmy jednak mieć możliwość bezpiecznego przejechania rowerem całej trasy, np. ze swojego osiedla do centrum. Niestety w polskich miastach ścieżki rowerowe zazwyczaj nie są powiązane w całość. Istnieją tylko na wybranych odcinkach, a między nimi jesteśmy skazani na jazdę wśród szybko poruszających się samochodów lub po chodniku. Na domiar złego, na istniejące fragmenty dróg dla rowerów często nie da się wygodnie i bezpiecznie wjechać, a także płynnie powrócić na jezdnię. Nawet duża ilość ścieżek rowerowych, jeżeli nie będą one ze sobą powiązane, nie spowoduje, że miasto będzie przyjazne dla rowerzystów.

Drogi rowerowe zamiast „ścieżek”

Droga rowerowa, żeby miała sens, musi być dla rowerzystów ułatwieniem, a nie utrudnieniem. Niestety, polskie drogi dla rowerów często przypominają tor przeszkód: krawężniki, dziurawą nawierzchnię czy słupy można spotkać praktycznie wszędzie. Normą są także ostre łuki, zwężenia i brak wystarczającego oddzielenia od chodnika. Po tego rodzaju „ścieżkach rowerowych” jeździ się zwykle wolniej i mniej wygodnie niż jezdnią. W Holandii czy Danii drogi rowerowe wyglądają jak osobne, małe ulice. Szerokie i pozbawione ostrych zakrętów, pozwalają na jazdę nawet z prędkością 30 km/h. Zaprojektowane są tak, że szansa, iż będą na nie wchodzić piesi, jest niewielka. Często oba kierunki ruchu oddzielone są przerywaną linią. Oczywiście na takiej drodze ani blisko jej krawędzi (w tzw. skrajni) nie mogą znajdować się żadne przeszkody – słupy, znaki drogowe, kubły czy reklamy (wyjątkiem są słupki chroniące przed parkowaniem aut). Na ścieżkach nie mają też prawa pojawiać się wystające krawężniki, które nie tylko powodują uszkodzenie kół rowerowych, ale są również niebezpieczne i uciążliwe.

Asfalt zamiast kostki

Do jazdy na rowerze najlepsza jest równa, a zarazem szorstka i przyczepna nawierzchnia – te oczekiwania spełnia asfalt. Nawierzchnia z kostki jest mniej szorstka, co jest niekorzystne podczas hamowania. Z kolei szpary pomiędzy poszczególnymi kostkami spowalniają toczenie się kół oraz powodują drgania, nieprzyjemne dla rowerzysty i niekorzystne dla roweru. Czarny asfalt jest ponadto tańszy i trwalszy od kostki. Ważna jest również jakość wykonania – budowniczy muszą pamiętać o właściwej podbudowie, która chroni przed podmywaniem i zapadaniem się asfaltu.

Spokojne ulice

Nie wszędzie są potrzebne ścieżki. Na zdecydowanej większości miejskich ulic, zwłaszcza w centrum, budowanie wydzielonych dróg dla rowerów nie jest ani możliwe, ani konieczne. Jest to tak naprawdę tylko jeden z wielu sposobów na tworzenie wygodnych i bezpiecznych tras rowerowych. Na większości dróg trasy takie mogą z powodzeniem powstawać dzięki uspokojeniu ruchu (czyli ograniczeniu prędkości do 30 km/h) – wtedy rowery bez problemu pojadą wspólnie z samochodami. Trasy rowerowe można też wytyczać na wałach nadrzecznych czy szerokich chodnikach ze znikomym natężeniem ruchu pieszego (tzw. ciągi pieszo-rowerowe). W niektórych sytuacjach sprawdzają się też pasy dla rowerów wyznaczone na jezdni – rozwiązanie rzadko u nas spotykane, choć popularne w innych krajach.

Rowerem pod prąd

Ulice jednokierunkowe w centrum miasta są utrapieniem dla cyklistów i cyklistek. Zmuszają ich do znacznych objazdów, co powoduje opóźnienia i niepotrzebne zmęczenie. A przecież rowery zajmują mało miejsca i nie ma racjonalnych powodów, dla których miałyby podlegać tym samym ograniczeniom, co samochody. Dlatego też, w rowerowych krajach Europy dopuszczenie jazdy pod prąd stanowi obowiązującą normę (np. w Belgii wszystkie ulice jednokierunkowe dla samochodów są z definicji dwukierunkowe dla rowerów). Rozwiązania takie, wprowadzone w postaci wymalowanego na jezdni kontrapasa lub za pomocą samych tylko tabliczek: „Nie dotyczy roweru”, pojawiają się, choć wciąż nieśmiało, również w miastach polskich. Sprawdza się to świetnie, a jazda „pod prąd” jest wbrew pozorom bezpieczna. Kierowca i rowerzysta nawzajem dobrze siebie widzą, a prędkość na tego rodzaju drogach w ścisłym centrum jest przecież niewielka. W Polsce oczywiście trzeba uważać trochę bardziej, bo nie przyzwyczajeni kierowcy mogą nie zauważyć znaków.

Bezpieczne i wygodne parkingi rowerowe

O jakości parkingu rowerowego decydują dwa czynniki: jego lokalizacja i bezpieczeństwo pozostawionych na nim rowerów. Parkingi rowerowe muszą znajdować maksymalnie blisko miejsc, do których rowerzyści i rowerzystki zmierzają (szkół, sklepów, zakładów pracy, kin itp.). Konieczność poszukiwania parkingu i pokonywania dużych odległości pieszo zniechęca do korzystania z roweru lub zmusza do zostawiania go gdziekolwiek. Najbezpieczniejsze, zwłaszcza gdy potrzebujesz zostawić swój pojazd na dłużej, są oczywiście przechowalnie i parkingi strzeżone, gdzie rowery znajdują się przez cały czas pod nadzorem. Jednak na co dzień z reguły wystarcza dobry stojak o solidnej konstrukcji, zamontowany w sposób trwały w widocznym i dobrze oświetlonym miejscu i pozwalający przypiąć rower jednocześnie za ramę oraz przednie koło. Problem w tym, że większość stojaków na ulicach to tzw. wyrwikółka. Mają one dwie zasadnicze wady: po pierwsze, pozwalają przypiąć jedynie koło rowerowe – złodziej może z łatwością wymontować resztę; po drugie, wykrzywiają koło, które musi utrzymać ciężar całego przechylającego się roweru.

System Bike & Ride

Tak nazywane są parkingi rowerowe stawiane przy przystankach tramwajowych, autobusowych bądź kolejowych. Dzięki nim, osoby korzystające przy dojazdach do pracy czy szkoły z komunikacji publicznej mogą szybko dojechać na przystanek lub stację rowerem i zostawić do czasu powrotu swój pojazd bezpiecznie przypięty. Z parkingów takich można też korzystać blisko celu podróży, na przykład dojeżdżając pociągiem do stacji, gdzie czeka nasz rower. Pozwala to na skrócenie czasu podróży oraz na korzystanie z roweru przy załatwianiu różnych spraw w centrum miasta. W Polsce parkingi w systemie Bike & Ride dopiero zaczynają powstawać.