Poznańska Rowerowa Inicjatywa Sąsiedzka to propozycja miejskiego programu wsparcia budowy bezpiecznych, zamykanych parkingów rowerowych przy blokach. Inspiracją dla rozwiązania jest projekt realizowany w Hamburgu od ponad 40 lat. Odpowiada on na problemy bezpieczeństwa rowerów, małych przestrzeni w mieszkaniach, trudności z dźwiganiem rowerów i traconym czasem. Wdrożenie programu znacząco ułatwi wykorzystanie rowerów w codziennej drodze do pracy tysięcy Poznaniaków i Poznanianek.

Rowerowe parkingi przy blokach

Sens programu jest prosty. Bezpośrednio przy klatkach schodowych powstają zamykane parkingi rowerowe. Można stawiać wiaty rowerowe, wykorzystywać wolne pomieszczenia czy puste garaże. Budowę inicjują sąsiedzi w ramach wspólnot i spółdzielni. Wybierają najlepsze lokalnie rozwiązania, które muszą spełniać odpowiednie standardy jakości i bezpieczeństwa. Zobowiązują się do utrzymywania parkingu i pokrycia większości kosztów. Miasto udostępnia swój teren, jeśli jest to potrzebne, a także jednorazowo wspiera inicjatywę dotacją do 40% wartości projektu.

Parking rowerowy typu „chlebak” w Berlinie

Warunki miejskiego programu

Jakie warunki rekomendujemy dla realizacji programu?

  • Inicjatywy powstające w bezpośrednim sąsiedztwie budynków, w których jest co najmniej 10 mieszkań lub co najmniej 20 miejsc pracy (aktualnie w Hamburgu minimum to 5 mieszkań lub co najmniej 10 miejsc pracy).
  • Dofinansowanie powinno dotyczyć wyłącznie zamykanych i zadaszonych parkingów rowerowych ze stojakami U-kształtnymi ustawionymi w sposób zgodny ze Standardami rowerowymi Miasta Poznania (analogicznie jest w Hamburgu). Mogą być to wiaty, puste garaże czy wolne pomieszczenia i lokale w samym budynku.
  • Miasto powinno wymagać zastosowania zapisów w regulaminie dotyczących usuwania wraków, które od początku zabezpieczą wspólnoty przed tym problemem.
  • Wspólnoty i spółdzielnie otrzymując dotację zobowiążą się do dbania o obiekt przez kolejne lata.

Parking rowerowy pod blokiem w Kopenhadze

Inspiracja z Hamburga

Wzorem dla naszej inicjatywy jest program parkingów rowerowych z Hamburga. Program ma ponad 40 lat historii i w przeszłości dzięki niemu na ulicach pojawiło się wiele rowerowych domków, a obecnie są to nowe wiaty, rowerownie i całe lokale przekształcone w parkingi rowerowe. Dofinansowanie jest w wysokości 40% kosztów kwalifikowanych, w tym maksymalnie 300 euro na zwykłe miejsce dla roweru i 400 euro na miejsce z podłączeniem elektrycznym. Przebudowa istniejących parkingów rowerowych również jest wspierana w wymiarze 20% kosztów. Miasto dodatkowo zachęca do stosowania zielonych dachów. Obecne warunki programu nie pozwalają na stosowanie wyrwikółek, miejsca wymagające stawiania rowerów na sztorc czy zbyt ciasno. Finansowane są wyłącznie inicjatywy przy budynkach sprzed 2011 roku. Mieszkańcy korzystać mogą z porad ekspertów ds. finansowania. Strona programu w języku niemieckim dostępna jest tutaj

Zaniedbany, ale działający rowerowy domek z Hamburga. Może mieć już ponad 40 lat

Parkingi w strategii rowerowej Miasta Poznania

Potrzeba zaangażowania Miasta Poznania w budowę parkingów rowerowych w miejscach zamieszkania była już zaadresowana w Programie Rowerowym, strategicznym dokumencie przyjętym przez Radę Miasta w 2017 roku. Niestety nie podjęto dotychczas działań w tym kierunku. Proponowana formuła pozwala szybko, przy jednorazowym koszcie uzyskać efekt ułatwiający codzienne funkcjonowanie tysięcy Poznaniaków i Poznanianek. Program w formie pilotażowej mógłby zostać łatwo rozpoczęty już w 2027 roku.

Jak dzisiaj wygląda parkowanie rowerów na osiedlach?

Codzienne parkowanie roweru pod blokami jest teraz często trudniejsze niż zaparkowanie auta. Stojaki są oblegane, mieszkańcy przypinają rowery do barierek, słupków, znaków, ogrodzeń czy drzew. Wiele osób musi codziennie wnosić rower po schodach i trzyma je w ciasnych mieszkaniach czy piwnicach. Spółdzielnie w większości nie mają procedur oczyszczania stojaków z wraków.

Coraz częściej organizacja nowych parkingów rowerowych jest obietnicą wyborczą w osiedlowych wyborach w spółdzielniach. Brakuje jednak wiedzy, dobrych praktyk, pieniędzy, a czasem również dostępu do gruntów, żeby te parkingi były bezpieczne, funkcjonalne i powszechnie dostępne. Można i trzeba to szybko zmienić!

Klatka schodowa jednego z bloków na poznańskich Winogradach